Kontakt
Contacto
   Blog    Dzień z życia tłumacza symultanicznego języka hiszpańskiego

Dzień z życia tłumacza symultanicznego języka hiszpańskiego

Za nami największe globalne wydarzenie dotyczące miast – Światowe Forum Miejskie (World Urban Forum 11, w skrócie: WUF11). Odbyło się w dniach 26-30 czerwca 2022 roku na terenie Spodka i Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach.

Wydarzenie to zostało zorganizowane przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Osiedli Ludzkich UN-Habitat, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz miasto-gospodarz, czyli Katowice.. Jego celem była promocja zrównoważonego rozwoju miast i dyskusja nad wyzwaniami, które przed nimi stoją. W trakcie trwania sesji można było aktywnie uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych przez uczestników (m.in.: Networking events, Training events, Voices from Cities, Urban Library) oraz wziąć udział w charakterze słuchacza w spotkaniach przygotowanych przez UN-Habitat.

Jaka była rola Siesty?

Otóż mieliśmy przyjemność pracować podczas tego wydarzenia jako tłumacze symultaniczni języka hiszpańskiego.

A na czym w skrócie polega praca tłumacza symultanicznego?

To jeden z tych zawodów, które są nieco owiane tajemnicą i mało kto wie, co naprawdę dzieje się w kabinach tłumaczy. Dlatego też chętnie uchylimy Wam rąbka tajemnicy.

Tłumaczenie symultaniczne to tłumaczenie ustne, odbywające się równolegle z przemową prelegenta. Nazywane jest również tłumaczeniem konferencyjnym.

Celem tłumaczenia symultanicznego jest przełożenie treści tak, aby uwaga uczestników spotkania była skupiona nad jego tematem. Tłumaczenie równoległe z wypowiedzią mówcy pozwala odbiorcom w czasie rzeczywistym skupić się na temacie spotkania i aktywnie uczestniczyć w konferencji.

Dlaczego w kabinie jest dwóch tłumaczy?

Dokładnie z tego samego powodu, dla którego podczas lotu w kabinie jest dwóch pilotów. Tłumaczenie symultaniczne to proces, w którym słuchamy w języku A, mówimy w języku B, a jednocześnie dalej słuchamy w języku A tego, co za sekundę musimy przetłumaczyć. Takiego skupienia nie jesteśmy w stanie utrzymać dłużej niż 15 minut, dlatego tłumacze w kabinie zmieniają się średnio co kwadrans.

Jakie są największe trudności? Kompletny brak czasu na zastanowienie i brak możliwości, by poprosić prelegenta o powtórkę – jeśli nie usłyszymy danego zdania (np. z przyczyn technicznych), musimy dalej kontynuować tłumaczenie i połączyć wypowiedź tak, by zachować jej sens.

Reasumując

Tłumaczenie symultaniczne jest przeznaczone dla ekspertów językowych. Tu nie ma czasu na analizy czy poszukiwanie odpowiedniej terminologii. Wymaga od tłumacza niezwykłej szybkości myślenia, skupienia oraz przekładu tu i teraz.